parafialna kancelaria

 

Czynna od poniedziałku do piątku
od godz. 8.00 do 11.00

(w środę dyżur ks. proboszcza)
oraz w środę, czwartek i piątek

od godz. 16.00 do 17.00

      Istniejący w XIX w. kościółek św. Piotra i św. Pawła stał się niewystarczający dla powiększającej się parafii. W listopadzie 1910 rozpoczęto prace przy wykonywaniu fundamentów. We wrześniu 1911 ustawiono więźbę dachową i 25 metrową wieżę. Zimą z 1911 na 1912, rozpoczęto urządzanie wnętrza kościoła. Drewniane wyposażenie wykonali stolarze z Żórawiny Wrocławskiej. Ołtarz główny z bogatą ornamentyką snycerską i ambonę wykonano w Monachium. Ołtarze boczne są dziełem rzeźbiarza Frilhase z Erfurtu, a witraże pochodzą z warsztatu Linnemana z Frankfurtu nad Menem. 1 czerwca 1913 kardynał Jerzy Kopp z Wrocławia konsekrował świątynię.

Homilia na Mszy za Ojczyznę

ZaOjczyzne

 

Kluczbork, 1. 09. 2016 r.

77. rocznica wybuchu II wojny światowej

 

Homilia podczas Mszy św. za Weteranów i Ojczyznę

 

WOJNA WCIĄŻ TRWA – W NAS

 

Tamten wrzesień szkolnym dzwonkiem się nie zaczął,

senny świtem spłoszył ptaki syren jęk.

Drgał wściekłością i zdumieniem, i rozpaczą.

A na niebie czarnym krzyżem zawisł lęk.

Polski żołnierz bój nierówny z wrogiem toczył.

Nagie męstwo o pancerną biło stal.

Bo umiało patrzeć śmierci prosto w oczy.

I umierać nie cofając się o cal.

Zapamiętaj tamten wrzesień,

Czerwień łun i czerwień krwi.

Niech pieśń o nim wiatr poniesie.

Jak memento w przyszłe dni.

Tych znad Bzury i tych z Helu.

Przez bitewny dostrzeż pył.

Tamten wrzesień dla nich wielu

Już ostatnim wrześniem był.

Drodzy Weterani Walk o Niepodległość RP, w tym Wojny Obronnej z 1939 r.,

Szanowni przedstawiciele władz samorządowych starostwa kluczborskiego, naszego miasta i gminy,

Wszyscy Szanowni Goście,

Drodzy Siostry i Bracia w Chrystusie,

1. dlatego, że „zapamiętaliśmy tamten wrzesień” dzisiaj jesteśmy tutaj: na Mszy św. za Ojczyznę i za Weteranów;

- za Ojczyznę, która z pamięci użyźnionej krwią poległych, wolną się odrodziła i trwa;

- i za Weteranów: tych, którzy są jeszcze pośród nas i tych, dla których tamten wrzesień (i nie tylko on) był ostatnim.

Przeczytany przed chwilą wiersz Wojciecha Kejne (ur. 1949 r.), tak dobrze oddaje traumę tamtego września, kiedy polski żołnierz bój nierówny z wrogiem toczył i nagie męstwo o pancerną biło stal.

         2. Działania wojenne rozpoczęły się 1 września 1939 roku o świcie. O godz. 4. 45 pancernik „Schleswig Holstein” rozpoczął ostrzał Westerplatte. Strona niemiecka przystępując do wojny z Polską wystawiła 1. 850 tys. Żołnierzy, 11 tys. dział, 2. 800 czołgów i 2. 000 samolotów. Wojsko polskie dysponowało dwukrotnie mniejszą liczbą żołnierzy (950 tys.), ponad dwukrotnie mniejszą liczbą dział (4. 800), czterokrotnie mniejszą liczbą czołgów (700) i pięciokrotnie mniejszą liczbą samolotów (400). Przewaga niemiecka na głównych kierunkach uderzenia była jeszcze większa. Luftwaffe po zdobyciu panowania w powietrzu rozpoczęła bombardowanie szlaków kolejowych, zgrupowań polskich wojsk a także dokonywała nalotów na miasta. Ogólnej sytuacji nie mogły zmienić pojedyncze punkty oporu, takie jak Westerplatte, które trwały przez kilka dni w bohaterskiej walce.

         3). 8 września pierwsze oddziały niemieckie dotarły pod Warszawę. Uderzenie Niemców zostało zatrzymane na pewien czas, dzięki bitwie pod Bzurą (9-18 września), największej w czasie kampanii polskiej 1939 r. Pomimo tego, że bitwa ta zakończyła się klęską wojsk polskich, to niewątpliwie opóźniła zdobycia Warszawy. W reakcji na sowiecką agresję z 17 września Naczelny Wódz (Edward Rydz-Śmigły) wydał rozkaz wycofania się do Rumunii i na Węgry. Osamotnione wojsko polskie nie mogło skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej inwazji. Polska jak Chrystus została przybita do „krzyża” okupacji i eksterminacji. Jak gdzieś przeczytałem, ta wojna na każdym zostawiła jakiś ślad.

         4. Dlatego poeta prosi nas:

Zapamiętaj tamten wrzesień

I żołnierzy z tamtych dni.

Pod spróchniałym krzyżem w lesie

Czyjaś krótka młodość śpi

Ile marzeń jej i celów

Pod wilgotną ściółką skrył

Wrzesień, który dla tak wielu

Ich ostatnim wrześniem był.

Zapamiętaj tamten wrzesień

I żołnierzy z tamtych dni

Niech pieśń o nich wiatr poniesie

Hen, na próg niebieskich drzwi.

I to czynimy w tej świętej Eucharystii. Prosimy w niej również Boga, aby to wielkie „zmartwychwstanie”, jakie potem się dokonało i raz po raz dokonuje się ciągle na nowo na ojczystej ziemi, nie było już marnowane. By żaden polski „wrzesień”, „czerwiec” czy „grudzień” znowu nas nie „ukrzyżował” i nie pogrzebał naszej wolności.

         Drodzy Uczestnicy i bohaterowie dzisiejszej Uroczystości,

         5. dzisiaj mija 77. rocznica wybuchu II wojny światowej. W minionych latach (może głównie w ostatniej dekadzie 20. - i na początku tego wieku) obchodziliśmy te rocznice z dużym spokojem i poczuciem bezpieczeństwa. Przekonani, że z tej lekcji historii wszyscy nauczyli się pokoju. Niestety, w ostatnim czasie złowrogie cienie wojny coraz bardziej przesłaniają nam „słońce” pokoju i rozwoju. Nie tylko gdzieś daleko od nas: w Iraku, w Syrii, tam, gdzie działa Państwo Islamskie (ISSIS), ale także blisko nas, w Europie, za naszymi wschodnimi granicami…

         6. Aneksja Krymu i Donbasu na Ukrainie coraz bardziej przypomina uwerturę do złowrogiej, wojennej „opery”. Kilka dni temu jedna z gazet na swojej pierwszej stronie zamieściła tekst po tytułem: „W Rosji czas wojny”[1]. Jak w nim czytamy, Rosja imituje właśnie wojnę na pełną skalę. Od 11 sierpnia trwają przy granicy z Ukrainą szeroko zakrojone przygotowania do wielkich manewrów Kaukaz’ 2016 w przyszłym tygodniu. Wtedy to ćwiczyć mają jednocześnie Flota Czarnomorska i Flotylla Kaspijska, jednostki trzech okręgów wojskowych, Siły Powietrzno-Kosmiczne i Wojska Powietrznodesantowe. Tylko nikt nie wie, po co to wszystkoBiblia mówi: „Na początku roku (…) królowie zwykli wychodzić na wojnę” (2 Sm 11, 1). Jakże prawdziwe stają się dzisiaj słowa znanej przed laty piosenki Duvala: „Ciągły niepokój na świecie; wojny i wojny bez końca. Jakże niepewna jest ziemia jękiem i gniewem drgająca…” Prośmy więc w tej Mszy św. Chrystusa, Księcia Pokoju, o zachowanie nas w pokoju.

         Drodzy Siostry i Bracia w Chrystusie,

         7. proszę pozwolić, że na zakończenie tej homilii powiem o jeszcze jednej ważnej wojnie, na którą zwrócił uwagę papież Franciszek podczas swojego pobytu na ŚDM w Krakowie. Przemawiając do młodzieży w sobotni wieczór (30 lipca br.) podczas czuwania na Campus Misericordiae, papież wspomniał o wielu wojnach, jakie przeżywa młodzież na całym świecie, szczególnie w Syrii. W tym kontekście Franciszek zwrócił uwagę na nasze osobiste „wojny”, czyli „z m a g a n i a, które każdy niesie ze sobą w swoim sercu”. Tak, są „wojny” niezwykłe: ze sobą samym, ze swoimi słabościami, ze swoim grzechem. Coś na temat tych „wojen” mówi Chrystus w dzisiejszej Ewangelii. Te „wojny”, to zakwestionowanie swojego grzesznego życia, „stracenie” go, aby nowe odzyskać, „niepodległe” szatanowi i grzechowi. Bo jak pyta retorycznie św. Jakub Apostoł w swoim liście: „Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych” (Jk 4, 1); przede wszystkim z żądzy władzy i pieniędzy. Dlatego być może jest ciągle tyle wojen na świecie, że za mało ich jest w nas, ze sobą samym…

         8. Tymczasem jednak (już na koniec)

Zapamiętaj(-my) tamten wrzesień

I żołnierzy z tamtych dni

Niech pieśń o nich wiatr poniesie

Hen, na próg niebieskich drzwi.

AMEN.

                      Ks. Bernard Jurczyk, proboszcz parafii MBWW w Kluczborku


[1] W. RADZIWINOWICZ, Gazeta Wyborcza z dnia 30 sierpnia 2016 r., s. 1.