Duszpasterstwo Osób Głuchoniemych

        15 października 2006 roku Ojciec Benedykt XVI ogłosił Świętym księdza Filipa Smaldone i dał go za patrona wszystkim niesłyszącym oraz ich nauczycielom i duszpasterzom. Filip Smaldone urodził się w Neapolu 27 lipca 1848 roku, w 1871 roku został kapłanem, a w roku 1885 zamieszkał w Lecce. Pracował w zakładzie i szkole dla Głuchych. W 1885 roku założył zakon żeński Kongregację Sióstr Salezjanek Świętych Serc, który do dzisiaj głównie we Włoszech i Brazylii pracuje wśród Głuchoniemych.
        Siostry Salezjanki Świętych Serc prowadzą 12 szkół dla Głuchych, mają 49 domów zakonnych. Św. Filip Smaldone zmarł 4 czerwca 1923 roku w Lecce. Św. Filip Smaldone jest wspominany przez Kościół 4 czerwca. Jest on również głównym patronem kluczborskiego Duszpasterstwa Osób Głuchoniemych.

        Sługa Boży Jan Paweł II napisał w swojej adhortacji takie oto słowa: „Cierpiący człowiek jest drogą Kościoła, bowiem jest on przede wszystkim drogą samego Chrystusa". Jezus otaczał szczególną miłością i troską chorych, cierpiących, sponiewieranych różnorakimi słabościami. Na kartach Ewangelii znajdziemy opis wielu cudów, jakich świat jeszcze nie oglądał: uzdrowienia z chorób i opętań, wskrzeszenia. Kościół pragnie jak najwierniej naśladować Boskiego Mistrza i dlatego też szczególnie chce wychodzić do ludzi cierpiących.
        W to zainteresowanie Kościoła tymi, którzy się źle mają wpisuje się między innymi troska o osoby z uszkodzonym narządem słuchu. Stanowią oni bardzo specyficzną i charakterystyczną grupę społeczną. Ich cierpienie jednak nie zamyka się tylko w obszarze niemożności korzystania ze zmysłu słuchu- a co za tym idzie w większości przypadków- także i posługiwania się mową dźwiękową. Dochodzi tutaj jeszcze jakaś tragiczna nakładka: ludzkich śmiechów, krzywych spojrzeń, społecznego odizolowania.
      Właśnie takiego człowieka spotyka Kościół, który jest zobowiązany zrobić wszystko, żeby przybliżyć mu Chrystusa i doprowadzić do nawiązania między nim a Zbawicielem żywej, osobowej relacji.

* * * * * *

         Charakterystyka osoby niesłyszącej wydaje się z pozoru prostym i nie nastręczającym zbyt wielu niejasności, czy trudności zadaniem. Sam już termin jednoznacznie wskazuje i opisuje osobę niesłyszącą, jako niezdolną do posługiwania się narządem słuchu. Jednak bliższe wniknięcie w zakres tematyki osób niesłyszących pokazuje jak trudnym jest zadanie ich opisania.
      Próba odpowiedzi na pytanie kim jest osoba niesłysząca zdaje się być bardzo złożoną. Środowisko osób niesłyszących jest specyficzne pod wieloma względami. Jest to odrębny świat- świat ciszy. Jest to świat pozbawiony wielu bodźców zewnętrznych, które dla nas- ludzi słyszących- wydają się być oczywistymi i wprost nieodzownymi do poprawnego funkcjonowania. Kto z nas wyobraża sobie życie bez muzyki, bez śpiewu, bez świergotu ptaków, czy szumu morza, a co dopiero bez rozmów z drugim człowiekiem. Jak pisze jeden ze znawców tej tematyki: „głuchota może być wyobrażana przez osoby słyszące wyłącznie jako utrata słuchu. Nikt ze słyszących nigdy nie uzyska wrażenia i obrazu świata perspektywy głuchoty wrodzonej". Wyobraźmy sobie np. matkę, która nigdy nie usłyszy, czy jej małe dziecko w nocy płacze.
        Prawdą jest także stwierdzenie, że głuchota odcina od drugiego człowieka. Fakt ten nie może nie pozostawić śladu w psychice, osobowości, emocjonalności i sposobie życia osób z uszkodzonym narządem słuchu. „Lud żyjący w sercu własnej mowy pozostaje poprzez pokolenia tajemnicą myśli nieprzejrzanej do końca"- pisze Ojciec Święty Jan Paweł II; natomiast katechetka głuchych dzieci s. Monika Polok, werbistka, stwierdza: „osoby z głębokim lub całkowitym upośledzeniem słuchu żyją w krainie stałej ciszy, która okrutnie izoluje od świata i ludzi".


* * * * * *

        Pośród wielu grup, które działają w naszej parafii istnieje także grupa duszpasterstwa osób głuchoniemych. Można powiedzieć, że jest to grupa żyjąca własnym życiem i stojąca jakby trochę z boku „kościelnej sceny". Wynika to z faktu, że głusi nie włączają się np. w przygotowanie parafialnych nabożeństw, spektakularnie składane życzenia podczas przeróżnych uroczystości, czy też nie animują liturgii czytając choćby lekcję podczas Eucharystii. Oczywiście jest to zupełnie naturalny fakt związany ze sposobem życia i funkcjonowania niesłyszących. Podstawą działania i porozumiewania się z głuchymi jest znajomość języka migowego. Bez niego niemożliwe jest dotarcie do niesłyszących. Na szczęście są osoby, które na tym polu wyróżniają się pilnością i gorliwością. Oprócz kapłana, który jest opiekunem grupy, w jej skład wchodzi wiele osób prawdziwie i serdecznie zaangażowanych w działania na rzecz osób z uszkodzonym słuchem. Są w naszej parafii ministranci, którzy posługują się językiem migowym na tyle biegle, że mogą tłumaczyć dla głuchych poszczególne części Mszy św., kiedy odprawiający kapłan nie może używać rąk do migania, bo np. trzyma Przenajświętszą Hostię; mogą migać czytania, psalm. Msza św. w języku migowym jest w naszej parafii odprawiana zwykle co dwa tygodnie w kaplicy „Zakopianka" w domu katechetycznym przy ul. Katowickiej.

Glusi1

         Podczas takiej Mszy św. konieczna jest wieloraka pomoc. W nią włączają się- w miarę swoich możliwości i chęci- niektóre dziewczęta spośród Dzieci Maryji. Ta pomoc to m. in.: obsługa komputera podczas Eucharystii, wskazywanie odpowiednich tekstów mszalnych, uczestniczenie w przygotowywanych niekiedy pantomimach w ramach kazania, i inne. Podczas Mszy św. na specjalnym ekranie są wyświetlane teksty mszalne przy pomocy multimedialnego projektora, aby głusi mogli oprócz języka migowego także czytać. Te teksty muszą być pokazywane za pomocą odpowiedniego wskaźnika. Osoby niesłyszące są zaangażowane podczas Eucharystii w odczytywanie i miganie wezwań modlitwy wiernych oraz w procesję z darami ofiarnymi do Ołtarza.

        Oprócz odprawiania Eucharystii grupa duszpasterstwa niesłyszących zajmuje się przygotowaniem spotkania opłatkowego dla głuchych w okresie przed Świętami Bożego Narodzenia. To spotkanie przedświąteczne odbywa się tradycyjnie w klasztorze naszych Sióstr Józefitek, które zgodnie ze swoim zakonnym charyzmatem włączają się w troskę Kościoła o osoby chore i cierpiące. Siostry nakrywają do stołu i przygotowują smaczny poczęstunek dla niesłyszących gości oraz udostępniają swoją klasztorną kaplicę dla odprawienia Mszy św., a także możemy korzystać z Sali spotkań i swobodnie rozmawiać, cieszyć się obecnością przyjaciół.

        W okresie Wielkiego Postu organizowany jest dzień skupienia dla niesłyszących z Kluczborka i okolic. Ma on miejsce w parafialnym domu katechetycznym. Jest wtedy okazja do spowiedzi niesłyszących, Msza św., wysłuchani nauki, spotkanie przy stole. Wreszcie prowadzone są przy naszej parafii lekcje języka migowego w stopniu podstawowym i zaawansowanym dla osób zainteresowanych duszpasterstwem niesłyszących. Serdecznie polecam drogim parafianom troskę o grupę duszpasterstwa niesłyszących poprzez modlitwę. Wasza modlitwa na pewno będzie ogromnym wsparciem dla duszpasterza, Ministrantów i Dzieci Maryji, a przede wszystkim dla samych niesłyszących.

Glusi2